Google Website Translator

czwartek, 21 maja 2015

KRÓTKO O HERBACIE I STATYSTYCE

Anglicy biorą herbatę bardzo poważnie, a na pewno tak do niej podchodził słynny statystyk, matematyk i biolog ewolucyjny, Sir Ronald Fisher. Poważnie do tego stopnia, że gdy w 1920 roku w Cambridge dr Muriel Bristol oburzyła się smakiem zaserwowanej herbaty twierdząc, że została ona przygotowana w niewłaściwy sposób (mianowicie, że zaparzono najpierw herbatę a później dodano do niej mleko, zamiast wlać gorącą herbatę do mleka) sławny naukowiec nie mógł tak po prostu puścić tego mimo uszu.

Nie podejrzewając, że kolejność w jakiej dodaje się mleko ma wpływ na smak herbaty (hipoteza zerowa) sprawdził opinię pani Bristol przeprowadzając następujący eksperyment: zaordynował zaparzenie czterech herbat w jeden i czterech herbat w drugi sposób, po czym następnie zaserwował je Muriel w losowej kolejności. A teraz pytanie: jaki wynik zadowoliłby statystyka na tyle, by z dużą dozą prawdopodobieństwa stwierdzić, że Muriel Bristol naprawdę potrafi rozpoznać smak herbaty zaparzonej w różny sposób, a nie tylko zgaduje?




Okazuje się, by stwierdzić to przynajmniej z 95-procentową pewnością, pani Bristol powinna zgadnąć poprawnie wszystkie 8 filiżanek herbaty. Szczegóły i obliczenia jakich dokonał Fisher można znaleźć przystępnie napisane tutaj i tutaj.  Wierzcie albo nie, ale tak narodził się dokładny test Fishera!

I jaki był wynik eksperymentu? Pani doktor sprostała wyzwaniu i istotnie rozpoznała wszystkie 8 filiżanek herbaty poprawnie!

Co było pierwsze: herbata czy mleko?
Autor zdjęcia: Xavier Snelgrove. Źródło 
Jak to możliwe? Otóż i na to pytanie nauka zna odpowiedź, aczkolwiek tym razem ma niewielki związek z Ronaldem Fisherem. Mianowicie, kiedy wlewamy zimne mleko do gorącej herbaty, białka zawarte w mleku denaturują z większym prawdopodobieństwem niż gdy dolewamy gorącej herbaty do schłodzonego mleka. I to te zdenaturowane białka zmieniają smak herbaty. Swoją drogą, ciągle mnie zadziwia, że dla denaturacji białek ma znaczenie czy przegrzewamy mleko, czy raczej schładzamy herbatę!

Denaturacja denaturacją, ale pamiętajmy, że koniec końców o gustach się nie dyskutuje i niektórym nawet zdenaturowane białka mogą smakować! Tak więc nikt was osądzać nie będzie po tym jak pijecie swoją herbatę, ale pamiętajcie: smak jej się rożni w zależności jak jest parzona i to zostało naukowo udowodnione prawie 100 lat temu!

Do przeczytania wkrótce!

15 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawe rzeczy. Podoba mi się Twój blog-moje klimaty;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło to słyszeć, dziekuję! Postaram się pisać więcej i bardziej regularnie, jak tylko życie pozwoli, pozdrawiam!

      Usuń
  2. Nie miałam pojęcia, że wszystko można wytłumaczyć tak naukowo. Bardzo ciekawe informacje. Może również przeprowadzę taki eksperyment:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwszy raz słyszę o dodawaniu do herbaty mleka o_O.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bawarka. jest o niej nawet w Wikipedii. Ja osobiście wolałbym browarkę

      Usuń
    2. Tyiu, zapraszam do Anglii, tutaj innej nie uświadczysz!

      Usuń
    3. w latach 80' mama podawala mi bawarke (1/4 herbaty zalewana 3/4 mleka) i bardzo ja lubilam. teraz mieszkam w Irlandii i tu pija 1/4 lub 2/4 mleka zalewane herbata..

      Usuń
  4. Nigdy nie miałam okazji pić herbaty z mlekiem - muszę spróbować i osądzić. Może znajdę się w grupie osób, które lubią zdenaturowane białko ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo możliwe, w życiu trzeba spróbować wszystkiego, jak to mówią! Choć ja po dwóch latach w Londynie ciągle wolę naszą swojską herbatę z cytryną...

      Usuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. Fenomenalne! "Wierzcie albo nie, ale tak narodził się dokładny test Fishera!" :))

    A że kolejność ma znaczenie, można się przekonać robiąc np. krem :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny tekst i świetna historia. Ech ta statystyka i 95% prawidłowość :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mimo, że nie znoszę herbaty z mlekiem tekst super. ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajny artykuł polecam też moją stronę www.antyplagiat.net na której posiadam program antyplagiatowy dostępny dla wszystkich

    OdpowiedzUsuń